-
Wybierz drugą historie:
- NIEDŹWIADEK
- ZIMOWA KĄPIEL
- SYLWESTER NA NARTACH
- KULIG
- BURZA
- JAK BIAŁY KIEŁ
- DREZYNY
- GRZYBOBRANIE
- LANG
- KARPACZ
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- DREZYNY, GRZYBOBRANIE, LANG, KARPACZ, NIEDŹWIADEK
- KULIG, BURZA, JAK BIAŁY KIEŁ, DREZYNY, GRZYBOBRANIE
- SYLWESTER NA NARTACH, KULIG, BURZA, JAK BIAŁY KIEŁ, DREZYNY
- JAK BIAŁY KIEŁ, DREZYNY, GRZYBOBRANIE, LANG, KARPACZ
- SYLWESTER NA NARTACH, ZIMOWA KĄPIEL
- BURZA, JAK BIAŁY KIEŁ, DREZYNY, GRZYBOBRANIE, LANG
Górskie opowieści
historie z gór
Oto pierwsza wybrana historia:
GOPR
pierwsza historia
Takiej wiosny można sobie tylko wymarzyć. Słońce stało już wysoko, choć to przecież był jeszcze marzec. Na Hali Szrenickiej warunki śniegowe były kapitalne, więc narciarzy było sporo. Większość z nas była już pięknie opalona, tylko białe zęby w słońcu błyskały. Już, już mieliśmy zjeżdżać ze stoku, żeby zjeść jakiś obiad, a ja tak niefortunnie wpadłem w muldę, że jedna z nart mi się wypięła i runąłem na śnieg. Przekoziołkowałem jednak parę razy i poczułem, że w nodze coś chrupnęło. Moja żona zdołała zatrzymać nartę, bo musiałbym szukać jej pewnie gdzieś w lesie, ale ze mną już było gorzej. Nie dałem rady jechać, kość zapewne była strzaskana. Do stacji pośredniej było daleko, o wejściu pod schronisko też nie było mowy. ratownicy GOPR są dobrze przygotowani do ewakuacji takich połamańców. Bez trudu dotransportowali mnie na dół. Okazało się, że mam skręconą nogę w kostce i bez gipsu się nie obyło. Winien jestem ja, bo gdybym uważał to w muldę bym nie wpadł i nogi nie skręcił. Przestrzegam innych.
