-
Wybierz trzecią historie:
- NIEDŹWIADEK
- ZIMOWA KĄPIEL
- GOPR
- SYLWESTER NA NARTACH
- KULIG
- JAK BIAŁY KIEŁ
- DREZYNY
- GRZYBOBRANIE
- LANG
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- LANG, DREZYNY, SYLWESTER NA NARTACH, ZIMOWA KĄPIEL
- DREZYNY, GRZYBOBRANIE, LANG, KARPACZ, NIEDŹWIADEK
- GRZYBOBRANIE, JAK BIAŁY KIEŁ, KULIG, ZIMOWA KĄPIEL, NIEDŹWIADEK
- LANG, NIEDŹWIADEK
- LANG, BURZA, KULIG, SYLWESTER NA NARTACH, NIEDŹWIADEK
- LANG, KARPACZ, NIEDŹWIADEK, ZIMOWA KĄPIEL, GOPR
- KARPACZ, DREZYNY
- GRZYBOBRANIE, LANG, KARPACZ, NIEDŹWIADEK, ZIMOWA KĄPIEL
- KARPACZ, NIEDŹWIADEK, ZIMOWA KĄPIEL, GOPR, SYLWESTER NA NARTACH
- ZIMOWA KĄPIEL, GOPR, SYLWESTER NA NARTACH, KULIG, BURZA
- JAK BIAŁY KIEŁ, DREZYNY, GRZYBOBRANIE, LANG, KARPACZ
Górskie opowieści
historie z gór
Oto dwie wybrane historie:
BURZA
drugia historia
Ostatnio byliśmy w górach. Pogoda nie była zbyt ciekawa, bo w zasadzie cały czas popadywało, ale my tak bardzo kochamy szlaki i nasze wędrówki, że i to nam nie przeszkadzało. Jednego dnia, wyposażeni jak zawsze w peleryny przeciwdeszczowe, ubranie na zmianę i specjalne wkładki w buty, wyruszyliśmy w góry. Założenia mieliśmy ambitne, bo ze Śnieżki chcieliśmy przejść szczytami aż na Szrenicę i w końcu się to nam udało, ale kosztowało nas to sporo. Z rana to nawet słoneczko słabiutko prześwitywało przez chmury i było nawet ciepło, ale potem zaczął się koszmar. Na Śnieżkę i potem dalej do Samotni było ładnie, ale gdy weszliśmy już na szczyty na czerwony szlak, to zrobiło się zimno i zaczął padać deszcz. Z początku to tak jak zwykle, a potem coraz intensywniej, aż w końcu zaczęła się ulewa. Istne oberwanie chmury, a tu nie ma się nawet gdzie schować. Najgorsze było jednak przed nami. W okolicy Wielkiego Szyszaka zaczęła się burza z silnym wiatrem i opadami gradu. z trudem doszliśmy do schroniska na Szrenicy. W góry już potem nie poszliśmy.
KARPACZ
pierwsza historia
Gdy będac w Karpaczu przeszłam miasteczko wzdłuż i wszerz zaczęłam zdobywać okolice.Pojechałam między innymi z Karpacza do Kowar.Są tam sztolnie po starej kopalni.Przez prawie godzinę chodziłam podziemnymi korytarzami i słuchałam historii tego miejsca.Pomimo iż strasznie zmarzłam byłam zafascynowana.w Kowarach obejrzała również Park Miniatur.Polecam obejrzeni wszystkim turystom.Stoją tam piękne makiety wszystkich zabytków Dolnego Śląska.Karpacz to głównie oscypki, góry Śnieżka a ja ma się szczęście to i można krasnoludki spotkać. Byłam nimi zachwycona. Nieczęsto mogę oglądać takie wspaniałe widoki.Zresztą zachwycają się nimi wszyscy.Nie tylko polscy turyści.Piękno porusza wszystkich.Dlatego też olecam Karpacz jako miłe miasteczko i świetną bazę wypadową w Karkonosze.
