-
Wybierz trzecią historie:
- NIEDŹWIADEK
- ZIMOWA KĄPIEL
- SYLWESTER NA NARTACH
- KULIG
- BURZA
- JAK BIAŁY KIEŁ
- DREZYNY
- GRZYBOBRANIE
- LANG
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- KARPACZ, JAK BIAŁY KIEŁ, LANG, DREZYNY, KULIG
- GRZYBOBRANIE, DREZYNY, BURZA, ZIMOWA KĄPIEL, NIEDŹWIADEK
- DREZYNY, GRZYBOBRANIE, LANG, KARPACZ, NIEDŹWIADEK
- JAK BIAŁY KIEŁ, KULIG
- KULIG, BURZA, JAK BIAŁY KIEŁ, DREZYNY, GRZYBOBRANIE
- GRZYBOBRANIE, GOPR, NIEDŹWIADEK
- JAK BIAŁY KIEŁ, DREZYNY, GRZYBOBRANIE, LANG, KARPACZ
- GRZYBOBRANIE, LANG, KARPACZ, NIEDŹWIADEK, ZIMOWA KĄPIEL
- SYLWESTER NA NARTACH, KULIG, BURZA, JAK BIAŁY KIEŁ, DREZYNY
- BURZA, SYLWESTER NA NARTACH, KARPACZ, NIEDŹWIADEK
- LANG, DREZYNY, KULIG, GOPR
Górskie opowieści
historie z gór
Oto dwie wybrane historie:
GOPR
drugia historia
Takiej wiosny można sobie tylko wymarzyć. Słońce stało już wysoko, choć to przecież był jeszcze marzec. Na Hali Szrenickiej warunki śniegowe były kapitalne, więc narciarzy było sporo. Większość z nas była już pięknie opalona, tylko białe zęby w słońcu błyskały. Już, już mieliśmy zjeżdżać ze stoku, żeby zjeść jakiś obiad, a ja tak niefortunnie wpadłem w muldę, że jedna z nart mi się wypięła i runąłem na śnieg. Przekoziołkowałem jednak parę razy i poczułem, że w nodze coś chrupnęło. Moja żona zdołała zatrzymać nartę, bo musiałbym szukać jej pewnie gdzieś w lesie, ale ze mną już było gorzej. Nie dałem rady jechać, kość zapewne była strzaskana. Do stacji pośredniej było daleko, o wejściu pod schronisko też nie było mowy. ratownicy GOPR są dobrze przygotowani do ewakuacji takich połamańców. Bez trudu dotransportowali mnie na dół. Okazało się, że mam skręconą nogę w kostce i bez gipsu się nie obyło. Winien jestem ja, bo gdybym uważał to w muldę bym nie wpadł i nogi nie skręcił. Przestrzegam innych.
KARPACZ
pierwsza historia
Gdy będac w Karpaczu przeszłam miasteczko wzdłuż i wszerz zaczęłam zdobywać okolice.Pojechałam między innymi z Karpacza do Kowar.Są tam sztolnie po starej kopalni.Przez prawie godzinę chodziłam podziemnymi korytarzami i słuchałam historii tego miejsca.Pomimo iż strasznie zmarzłam byłam zafascynowana.w Kowarach obejrzała również Park Miniatur.Polecam obejrzeni wszystkim turystom.Stoją tam piękne makiety wszystkich zabytków Dolnego Śląska.Karpacz to głównie oscypki, góry Śnieżka a ja ma się szczęście to i można krasnoludki spotkać. Byłam nimi zachwycona. Nieczęsto mogę oglądać takie wspaniałe widoki.Zresztą zachwycają się nimi wszyscy.Nie tylko polscy turyści.Piękno porusza wszystkich.Dlatego też olecam Karpacz jako miłe miasteczko i świetną bazę wypadową w Karkonosze.
